czwartek, 26 czerwca 2014

Życie bez przemocy fizycznej

Istnieje ryzyko wychowania w polskim społeczeństwie kilku pokoleń pozbawionych wszelkiej agresji - wówczas np. agresywni rówieśnicy z wrogiego państwa - spokojnie zdominują pozbawione agresji społeczeństwo. O to przecież chodzi silniejszemu, żeby słabszy był słaby! 


 
wycięte z:



Innym problemem jest to, że to w ogromnej mierze matka dziecka - zmusza ojca dziecka - do wymierzenia kary cielesnej dziecku. Takie: "zrób coś ojciec - bo on czy ona wcale się nie słucha - powiedziane przez matkę". 

Ponadto wydarzenia ostatniej dekady wskazują, że morderczyniami dzieci są głównie ich matki. To matki usuwają ciąże, to matki biją tak, że nikt nie widzi oraz to kobiety drwią i szydzą z mężczyzn pozbawionych męskiej arogancji i zniewieściałych mężczyzn - wychowanych bez żadnej agresji i tzw. męskości.

Społeczeństwem manipulują celowo doskonale przygotowane do tego ośrodki opłacane przez rządzące ekipy, które zdecydowanie chcą wyrugować w swoim kraju agresję - a brak agresji pozwala na takie rządzenie i sprawowanie władzy, jaka odpowiada nie wielkiej grupie społecznej przeważnie polityków i wojskowych związanych tylko i wyłącznie ze sobą. 

Pozbawianie wszelkiej agresji w świadomości dzieci - czyni je słabszymi, mniej odpornymi na sytuacje kryzysowe a także szybciej uciekające w tzw. zamknięcie wewnętrzne - co czyni społeczeństwo chorym i zalęknionym - co znów sprzyja narkomanii, uzależnieniom od alkoholu i tytoniu. A to znów - daje rządzącym ogromną przewagę - bo używki i uzależnienia czynią "poddanych" niewolnikami - nie potrafiącymi samodzielnie myśleć i działać.

Zdaje się, że szkoła terroru politycznego działa bardzo skutecznie. Dzieci wychowywane całkowicie bez agresji i dominacji czynnika rodzicielskiego - przestają w pewnym momencie szanować rodziców i porzucają ich na pastę polityki społecznej państwa, które to państwo nie chce opiekować się starymi ludźmi wcale. 

Zakaz znęcania się - tak! - Ale polityka pozbawiania ludzi reakcji obronnych poprzez "udawany brak agresji" pod presją środka karnego wobec rodziców - prowadzi do patologii. 

Okazuje się, że zakazy przedkładają się na to, że np. młodzież neguje obowiązek obronny państwa, że nie potrafi konkurować na polu walki oraz nie kształtuje w sobie woli walki fizycznej. 

Uważam, że bardzo dotkliwe kary przewidziane w kodeksie karnym za pobicia, głodzenie itd. dziecka przez rodzica - to wystarczający środek zapobiegawczy. Klaps dyscyplinujący w sytuacji, kiedy zakres pojmowania rzeczywistości u dziecka jest niewykształcony - a używanie słów do niczego nie prowadzi - jest przywilejem rodzica w dyscyplinowaniu dziecka, które może tyranizować ojca lub matkę swoim postępowaniem. 

Organ ustawodawczy zapomina, że człowiek w tym także dziecko - może bardzo szybko przeistoczyć się z bardzo łagodnego w bestię - jeżeli tylko agresją jest tłumiona latami. 

Bicie sprawiające upokorzenie - niedopuszczalne. Fizyczna konfrontacja jednak przywraca hierarchię w rodzinie i priorytety. 
Rządzącym łatwiej jest dominować nad społeczeństwem poprzez groźbę odbierania dzieci pod pozorem ochrony dzieci przed przemocą fizyczną ze strony dorosłych. Stąd takie układanie prawa, żeby społeczeństwo bało się polityków, wymiaru "sprawiedliwości" oraz Policji, której szeregi zasilają specjalnie szkoleni w agresywnych zachowaniach i dominacji - funkcjonariusze będący na usługach władzy rządzącej krajem. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KOMENTOWANIE WSKAZANE!