piątek, 24 kwietnia 2015

Policjant zabił bo ...

Trwają przypuszczenia w sprawie zabójstwa dokonanego przez funkcjonariusza Policji na osobie podejrzanego. 
Czy ta sprawia stanie się kanwą filmu, książki lub serii wykładów dla społeczeństwa? - Zapewne długo nie a być może znów ktoś zechce to "zamieść" pod dywan lub winę przypisać zamordowanemu. 


wycięte z:


Tym nie chwali się KGP



Ja napiszę tak:
- Oskarżony powiedział na przesłuchaniu coś, co mogłoby pogrążyć na zawsze funkcjonariusza Policji, który go przesłuchiwał lub nawet grupę policjantów. To był wyrok na niewygodnego świadka. Wezwanie podejrzanego, przesłuchanie bez kamer itd. - to typowe bandyckie działania Policji w Polsce! Tak ich szkolą w szkołach policyjnych. 
Uważam, że zastrzelony mógł posiadać wiedzę, która została pogrzebana wraz ze strzałem z policyjnego pistoletu. 
Co wiedział zastrzelony podejrzany? Teraz jego koledzy, rodzina lub bliscy powinni zacząć analizować jego wiedzę, zwierzenia i rozmowy na tematy policyjne. 

A zapowiadali, że będzie tylko bardziej zgodnie z prawem:


Jest reakcja - Poseł do Parlamentu Europejskiego Janusz Wojciechowski napisał do Prokuratora Generalnego: