czwartek, 30 kwietnia 2015

Zielone światło na kilometry oszustw

Skala oszustw na tzw. "kilometrówkach", czyli refundacji z budżetu państwa kosztów eksploatacji pojazdów prywatnych do tzw. celów służbowych jest w Polsce tao ogromna, że nieformalne "konsorcjum budżetowe" zawiązało spisek przeciwko ściganiu ich za nadużycia na szkodę podatników a przede wszystkim ludzi najuboższych. Wydawane z budżetu państwa miliony złotych na prywatne samochody ministrów, prokuratorów, sędziów, urzędników państwowych itd. otrzymały zielone światło na kilometry widziane jak widać oczywiście tylko nie dla poprawy życia i zmniejszenia zadłużenia publicznego wszystkich najbiedniejszych obywateli Polski. 
Złodzieje w białych kołnierzykach opanowali nie tylko Sejm i Senat ale przede wszystkim tak zwany w Polsce "Wymiar Sprawiedliwości" - gdzie wybiela się aferę za aferą a za wszystko płacą podatnicy - bo kto, jak kto ale sędziowie bezspornie są pasożytami publicznymi żerującymi na tym, że przeciętny obywatel nie ma dostępu do ich majątków, do ich dochodów, do ich samowoli i oczywiście działania w interesie innego państwa lub kapitału zagranicznego. 


poinformował dzisiaj:


PYTANIE:

Z czyim prawem zgodne są "kilometrówki"? 

Zorganizowana grupa przestępcza o charakterze zbrojnym (wszyscy posiadają broń prywatną) rządzi Polakami tak, jak chce i żyje jak chce - oczywiście żyjąc za pieniądze podatników - bo swoich gromadzonych w milionach złotych, dolarów lub euro - nie ruszają na cele związane z tak zwaną pracą. Złodziejstwo rodzi patologię a patologia powinna być szczególnie potępiania - jeżeli jest to patologia w środowisku czerpiącym niesamowite korzyści z budżetu państwa. 

To do was - obywateli pracujących poza budżetowym sektorem finansowym należy opłacenie im tych wszystkich "kilometrówek" - bo to wy a nie kto inny musicie wypracować środki na spłatę zadłużenia publicznego oraz luksusowe życie tych, którzy uczynią wszystko, aby was zmusić do płacenia podatków i utrzymywania tego całego chlewu powiązanego w polityczne sitwy.