czwartek, 21 maja 2015

Gbur za urzędniczymi drzwiami

Państwo - to znaczy ministrowie oraz Rząd RP postanowili uczyć kultury niekulturalnych urzędników, którzy nie tylko są przeważnie skorumpowani układami i układzikami - to jeszcze chamscy, aroganccy i oczywiście kłamliwi - bo siedzą za pełnymi drzwiami w pokojach urzędniczych i nikt nie ma wglądu na to, czy pracują - czy też siedzą tylko w pracy nie robiąc nic użytecznego a tym samym zwyczajnie okradają podatników. 

Tak to teraz będzie wyglądało:



wycięte ze źródła informacji


Zupełnie nie tak dawno uczono urzędników obsługi klienta - gdyż dla wielu urzędników petent to klient a najlepiej jest, gdy jest zmuszony sytuacją do wręczenia "prezentu", "upominku" - to znaczy skorumpować urzędnika łapówką - tylko w sumie to urzędnicy korumpują petentów.

"Petent - nie klient - a może obywatel ze wszystkimi prawami"




Znam urzędników i urzędniczki - którzy pracują można napisać uczciwie i ciężko. 
Ale wiem o takich, którzy w pracy serfują na stronach porno na prywatnych tabletach i telefonach komórkowych. Nawet udało się jednemu z moich korespondencyjnych znajomych namierzyć urzędniczę uprawiającą cyberseks za pomocą kamerki zainstalowanej pod biurkiem w pracy. 


Jak pracują urzędnicy? Źle! Wynika to z rezultatów - urzędnicy zwyczajnie nie potrafią być kreatywni a jedynie konsumują godziny pracy. Sytuacja Polski urzędniczej wg wielu rankingów jest polem korupcji i cwaniactwa. 

Można skwitować to tak. Urzędnicy uczciwie pracujący, posiadający kulturę osobistą i elokwencję - mają czego się wstydzić pracując z gburami i chamami.