sobota, 18 lipca 2015

Bieda widziana oczami "generała" w habicie

Orędowniczka miłosierdzia i roztropności - matka czworga dzieci - matka adopcyjna trzeba dodać. Postać już historyczna we współczesnym świecie i rzeczywistości polskiej. - Pracując dla ludzi dostrzega w nich Boga. 

"Bieda jest i zawsze będzie ..."


Polecam wam blog siostry Małgorzaty


Katolicka Wspólnota Chleb Życia


Możecie też przeczytać książkę "Generał w habicie" 




Postać, która mnie fascynuje od bardzo dawna. - Dodam, że w swoim życiu doznałem tylko złych doświadczeń ze strony księży i ogólnie Kościoła. Owszem były iskierki nadziei, że w Kościele są ludzie prawdziwie zaangażowani w posługę - ale ... (tutaj nie dopiszę).
Lecz takie osoby, jak siostra Małgorzata Chmielewska zasługują nie tylko na szacunek i modlitwę - ale także na bezinteresowną pomoc w każdej formie. To, co dla jednych jest oczywiste - dla mnie bywa mistyczne i nie do końca chcę pojąć sens czegoś, jeżeli widzę w tym czymś to coś. 

W roku 2012 Biuro Analiz Sejmowych wydało broszurę "Ubóstwo i wykluczenie społeczne w Polsce" zredagowaną przez doktorantkę w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego - którą to broszurę wam polecam w całości:


źródło:
wycięte z całości do pobrania w pliku PDF


Jak więc jest z tą biedą i ubóstwem w Polsce po roku 1989? - Można pomyśleć, że Polska to państwo mlekiem i miodem płynące. - Taki obraz wyłania się obcokrajowcowi jadącemu luksusowym samochodem przez polskie nowoczesne drogi oplatane nowoczesnymi chodnikami pomiędzy odrestaurowanymi fasadami kamiennic, obiektów sakralnych oraz urzędów i instytucji wyglądających tak, jakby ulokowane były w mocarstwie ekonomicznym. 
A bieda piszy, jak kot przyciśnięty płotem, który ze starości przewrócił zefirek. 
Polska biedą stoi i długami a ci, którzy jeszcze coś posiadają a nie wynajują tego komuś za ogromne pieniądze miesięcznie - zaczynają odczuwać na własnej skórze ten polski "luksus" każdego miesiąca drżąc, czy starczy na opłaty, podatki i zobowiązania kredytowe. 
Zupełnie inną biedą jest już ta, która została zepchnięta na margines społeczny, z kórego powrót to utopia lub marzenie ściętej głowy. 

Powracając do siostry Małgorzaty Chmielewskiej, której można przypisać świętość za życia - bowiem, jak określić życie kobiety uczciwej względem tak wielu, gdy w tym samym czasie tysiąca urzędników zapadło na znieczulicę - chciałbym skierować was do przeczytania materiału zaieszczonego na stronie internetowej: www.wpolityce.pl - gdzie można tylko wzmocnić poczucie niesamowitej misji zakonnicy, której człowieczeństwo okazuje się w umiłowaniu drugiego człowieka - gdyż dostrzega ona w tym człowieku Boga cierpiącego. 


źródło:
wycięte z całości do przeczytania na stronie:


Media chętniej pokazują bogactwo, przepych, luksus i relaks. Te bowiem sprzedają się łatwiej, przyciągają liczniejszą widownię i czytelników - taki jest nurt biznesu - dodać trzeba biznesu robionego przez zdecydowaną mniejszość nawet wśród bogatych tego świata - ku tłumieniu chęci normalnego życia - tej większości oczekującej cudu, nagłego zwrotu w życiu, który odmieni biedę, zadłużenie - w dobrostan i poczucie wolności od zobowiązań. - Nie tak łatwo pokonać prób możliwości pracowania dla przyjemności bez poczucia obowiązku zarabiania. Jeszcze trudniej przekroczyć próg bezrobocia, gdy jest ono niezawinione a jednak bardzo uciążliwe. 

 źródło:
do pobrania w pliku PDF


Pomimo powszechnej świadomości, że bieda istnieje - większość biednych zauważa zawsze gdzieś bardziej biednych - podnosząc swoją świadomość do rangi pozostawania w sferze odległej od nędzy. - To prawdziwe i bliskie obrazowi sielskości poczucie bezpieczeństwa ulega bardzo często nagłemu załamaniu. - Tutaj posłużę się świeżym reportarzem cenionej i  lubianej przez większość społeczeństwa pani Elżbiety Jaworowicz:

"... to jest prawda"


Nie wiem, jak podsumować całość - umieściłem takie informacje i filmy, które uznałem za wartościowe a nawet możliwe do rozważania w weekend, w czasach nie będących nadmiernie łaskawe dla ubogich żyjących w nędzy, zagrożonych wykluczeniem społecznym ale także dla tych, którzy swój status tworzą zadłużeniem, które z dnia na dzień może okazać się zgubnym światem iluzji. 


Zakończę ten wpis tak:

źródło:
http://liturgia.niedziela.pl/?data=2016-10-23