niedziela, 13 grudnia 2015

Polska w traktacie niemieckim

O tym, jak Niemcy uwikłały Polskę w traktaty, których ofiarą jest naród polski. Nierówności jest więcej a historyczny "bat" nad narodem polskim zawsze skłania do refleksji - kto rządzi narodem polskim?
Czy w sytuacji, kiedy Republika Federalna Niemiec narzuca jako mocarstwo ekonomiczne i polityczne wolę "współpracy" - można mówić i pisać o "dobrej woli" narodu polskiego do takiej współpracy? 

źródło:
całość do pobrania w pliku PDF



W sytuacji, kiedy od 1945 roku są nieuregulowane relacje w kwestii strat wojennych, jakie naród polski i Polska poniosły z powodu agresji narodu niemieckiego i Niemiec jako państwa - trudno przejść ot tak sobie do porządku dziennego narzucanego przez kolejne ekipy rządzące RFN. 
Problem jednak w tym, że takie traktaty, umowy i zobowiązania w imieniu narodu polskiego podpisali konkretni politycy, których nikt nie rozlicza z ich decyzji będących krzywdzącymi dla interesu narodu polskiego. 

Podpisany w 1991 roku przez Lecha Wałęsę traktat polsko-niemiecki:


źródło:
całość do pobrania w pliku PDF


Od wielu lat wiadomym jest, że L. Wałęsa był tajnym współpracownikiem policji politycznej w PRL - czy więc podpisane przez niego traktaty powinny mieć nadal moc prawną, czy też powinny być anulowane?

Kolejna Umowa podpisana ze strony polskiej przez Pawła Dakowskiego, który podpisując takową umowę wziął zapewne pełną odpowiedzialność za skutki takowej umowy - chyba, że ... - właśnie, chyba, że nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, co podpisuje w imieniu narodu polskiego.

źródło:
całość do pobrania w pliku PDF


Czy więc Paweł Dakowski poniósł konsekwencje podpisywania czegokolwiek kiedykolwiek? - Chyba nie!

źródło:
strona internetowa MSW





źródło:
strona internetowa



źródło:
całość do pobrania w pliku PDF


Traktat podpisany przez dwóch lekkomyślnych polityków (Jak Krzysztof Bielecki oraz Krzysztof Skubiszewski), którzy praktycznie nie uczynili dla narodu polskiego nic dobrego ale z pychą osiągali dobra doczesne z budżetu państwa, którego podatnikami są w ogromnej mierze Polacy cierpiący w wyniku tego, że nigdy nie doszło do rozliczenia Niemiec za napaść na Polskę w 1939 roku.
"Traktat Lizboński", który w świetle wydarzeń na terenie UE w roku 2015 - jest traktatem krzywdzącym dla narodu polskiego, Polaków w UE a także niebezpieczny pod względem suwerenności Polski po roku 2015.


źródło:
całość do pobrania w pliku PDF





Rola Niemiec i rola Polski w tym traktacie są wyraźnie oznaczone, gdyż to Niemcy dominują w UE a Polska sprowadzona została do funkcji odźwiernego w UE, co w obecnym "kryzysie emigracyjnym" potwierdza zasadę, że mocarstwo, jakim są Niemcy - skutecznie broni swojego bezpieczeństwa otaczając się odźwiernymi, czyli państwami przymuszanymi do posłuszeństwa politycznego.

Inne wersje traktatów polsko-niemieckich z dnia 14 listopada 1990 roku oraz 17 czerwca 1991 roku


Problemem nie tylko politycznym ale przede wszystkim ekonomicznym pozostaje brak niemieckiej zapłaty za napaść na Polskę - a w Polsce winę za ten stan ponoszą dosłowinie wszyscy rządzący od 1945 roku - bez wyjątku. 

Już w roku 1970 można było załatwić wiele spraw - lecz ówcześni prawnicy działający w imieniu komunistycznych władz PRL - nie tylko nie potrafili dokonać rzetelnej relacji ekonomicznej i politycznej ale ulegali relacjom, jakie wówczas panowały pomiędzy Moskwą i Bonn - a te niestety opierały się o umowy z Jałty i Poczdamu. 

źródło:
całość do pobrania w pliku PDF


Wiele z kwestii poruszanych w 1970 roku - do dzisiaj jest nie poruszanych. Tylko dlaczego?

Wraz z dojściem do władzy "obozu" politycznego opartego o Platformę Obywatelską, której bastionem był Wrocław opierający się bez wątpliwości o potencjał KGHM jako nośnika podstawowego kapitału budżetowego - relacje polsko-niemieckie zaczęły nabierać na sile, tyle tylko, że na sile Niemiec wobec Polski - bo wszelkie działania polityczne w ostatniej dekadzie prowadziły do uzależnienia Polski od Niemiec i ich polityki w UE.


źródło:
całość do pobrania w pliku PDF


Współpraca transgraniczna w tym przypadku opierała się przede wszystkim o to, że Niemcy bez umiaru sprzedawali Polakom stare samochody, samochody powypadkowe i popowodziowe a także o to, że głównie Polski jeździły i jeżdżą do Niemiec jako opiekunki do osób niedołężnych w Niemczech. 
Inne pozytywy takiej współpracy raczej nie są pozytywami - bo Niemcy wschodnich landów uważają Polaków za złodziei, przemytników i wrogów ekonomii niemieckiej. 
Nie dziwi nic, gdy Niemcy w zachodniej Polsce zarabiają tworząc zakłady pracy, w których Polacy pracują za przecieętne lub najniższe wynagrodzenie. 
Typowa patologia relacji umów transgranicznych. 

20 lat traktatu







Bilans przedstawiony za lata 1991 - 2011 - na pewno daje wiele do myślenia - Niemcy przypisują sobie szybszy wzrost gospodarczy w Polsce a Polska ustami polityków chwali relacje. Czy aby jest co chwalić w świetle wydarzeń roku 2015?

źródło:
całość do pobrania w pliku PDF



"Prawo traktatów"


Politycy, szpiedzy, agenci i zwykli ludzie - to obraz relacji, w których bez żadnegto wątpienia naród polski jest nadal narodem przegrywającym pod każdym względem w relacjach z Niemcami. - Czy tak musi być już zawsze? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KOMENTOWANIE WSKAZANE!