poniedziałek, 14 grudnia 2015

Źle się dzieje w państwie ...

Unia Europejska zdaje się podważać polską rację stanu i polskie prawo oraz wolę większości narodu polskiego. Od czasu objęcia stanowiska przez prawicowego prezydenta państwa oraz prawicowy większościowy rząd - nie ustają w Niemczech, Belgii ale także w innych państwach na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej - psioczenia, buntowania "opozycji pro-unijnej" - co szkodzi interesom narodowym większości, która ma już dość służalczej roli Polski w Europie oraz świecie - bo tak niestety się dzieje. 
Idąc tokiem myślowym z "Hamleta" - można stwierdzić, że bardzo źle się dzieje w państwie nad Wisłą - bo oto od 1989 roku po raz pierwszy aż na taką skalę nasiliły się propagandowe działania na rzecz podległości państwowej narodu polskiego oraz po raz pierwszy publicznie podburzają do obalenia obecnie spawującego urząd Prezydenta państwa i Rząd RP wybranego w powszechnych wyborach parlamentarnych. 
Pytanie zasadnicze - dlaczego ci, którzy przegrali wybory nie mają odwagi wyjechać z Polski i żyć tam, gdzie być może będzie im lepiej - a wiadomo, że nigdzie poza Polską nie są w stanie się utrzymać z pracy a nie polityki - bo wszędzie poza Polską przeciętny "politykier" musi mocno się starać, aby wyborcy go nie linczowali publicznie pozbawiając stanowiska, przywilejąw itd. 


źródło:






Skompromitowany politycznie i w życiu osobistym polityk, który powinien zostać osądzony w procesie narodowym - wieszczy wojnę domową? A skąd ta wiedza u elektryka nie potrafiącego po polsku napisać kilku strony maszynopisu? Skąd wiedza o możliwości wojny domowej? - Gdy takowa wojna wybuchła na Ukrainie - okazało się, że była przygotowywana od kilku lat. Czy to samo czeka Polskę a prowokacyjna sytuacja z nielegalnymi imigrantami to tylko poligon na wypadek wojny na terenie UE?


źródło:





Politycy, którzy okłamywali naród polski ciężko pracujący na każdy swój nawet najdrobniejsz luksus w życiu, politycy, którzy zadłużyli Polskę i Polaków na około dwa wieki do przodu, politycy skorumpowani i korumpujący - dzisiaj protestują przeciwko władzy, która może postawić im zarzuty karne i odebrać przywileje, odznaczenia państwowe a nawet majątki. - Tak nie było chyba od pamiętnego roku 1918. 



Polska - Ojczyzna ludzi wypędzanych całymi wiekami przez Niemców, Rosjan, Austriaków, Niemców - staje kolejny raz przed zagrożeniem, że upadnie system ciężko wypracowany przez lata przygotowań - obecna władza może dać narodowi stabilizację ale czy jej się uda - tego nie wie nikt. Sabotażystów, kolaborantów i zdrajców jest obecnie więcej niż w latach powojennych. 

Czy PiS potrafi rządzić sprawiedliwie a ludzie powiązani - czy potrafią odebrać zagrabione mienie narodowe oraz polską rację stanu? 

Trudne czas przed Polską - można oboawiać się, że usilnie grupy politycznych baronów dążą do rozbicia dzielnicowego - bowiem tak to wygląda - jak nigdy wcześniej od odzyskania niepodległości w 1918 roku. Takiej presji na osłabienie jedności narodowej w Polsce nie było już dawno. 

Można tylko dziwić się co niektórym politykom będącym u władzy od 1989 roku - że nadal nie było spektakularnych zatrzymań politycznych w związku z nadużyciami władzy i grabieżą majątku narodowego. - Dlaczego? Właśnie o tym można dyskutować całymi miesiącami ale jedno jest pewne - elity komunistyczne i elity nie tworzące podwalin suwerennego państwa - nie boją się kary śmierci - bo ubezpieczyli się wprowadzając konstytucyjny zakaz kary śmierci. 


*źródła informacji przypadkowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KOMENTOWANIE WSKAZANE!