sobota, 16 lipca 2016

Anty-systemowe szkodniki

Nie posiadają żadnych możliwości do realizacji zmian systemowych w polskim systemie prawnym. Tworzą organizację anty-systemową - co oznajmia ich prezes publicznie. - Podszywają się raz pod patriotyczne ruchy i partie określane jako prawicowe, innym razem wykazują antypolskie działania a przede wszystkim prawie wszyscy pracują w oparciu o kapitał daleko wywowdzący się z systemów ekonomicznych nieprzychylnych gospodarce polskiej. Anty-systemowe szkodniki w realnym systemie polskiego państwa - opartym na Konstytucji oraz umowach międzynarodowych. 


Antysystemowe - czyli wrogie wszystkiemu, co jest nie należące do struktury organizacji antysystemowej!




Jakiś czas temu pojawił się na polskiej scenie politycznej pewien szaleniec, któremu nie udało się wejść do Sejmu RP jako poseł na Sejm. Nie udało mu się bo miał bardzo niskie poparcie ale za to ogromne aspiracje do rządzenia ludźmi a szczególnie do wzbogacania się kosztem podatników - bo nieudane interesy biznesowe przyprawiają go kombinowanie wręcz przestępcze. 


Tak oto Tomasz Lingo - stara się "bez dużej wiedzy na temat tego co dzieje się w parlamencie i jak się tam prawo tworzy" - wejść do Parlamentu lub do władz lokalnych. Bez wiedzy ale za to z "plecami" jak to każde resortowe dziecko. 




Prezes anty-systemowy oświadcze, że nie trzeba znać się na polityce - aby tworzyć system polityczny. Ten sam prezes twierdzi, że nie trzeba znać się na prawie - aby tworzyć prawo. 


Tomasz Lingo ukończył Politechnikę Wrocławską i otrzymał dwa tytuły: magistra oraz inżyniera budowlanego. 
Jako, że nie bardzo u niego z wiedzą na poziomie magistra a szczególnie z pisownią po polsku, pisownią samodzielnie dokumentów i pism urzędowych - powinien być sprawdzony, czy akurat jego praca magisterska nie jest plagiatem. 

Otóż, aby łatwiej dostać się do "koryta" jak to powszechnie się pisze i mówi o ludziach nie mających kwalifikacji społecznej do pracy na rzecz tegoż społeczeństwa a jedynie chodzi o ustawienie siebie i sobie najbliżyszych poprzez udział w okradaniu podatników w systemie budżetowego opłacania polityków nie wnoszących nic dobrego do ekonomii państwa a szczególnie narodu w tym państwie.

Stowrzyli sobie organizację antysystemową


Oczywiście już samo istnienie organizacji anty-systemowej w państwie zapala czerwoną lampkę w służbach spcecjalnych państwa - tym bardziej w czasach powszechnego terroryzmu. 
Terror jaki uprawia Tomasz Lingo wspierany przez struktury takich organizacji politycznych jak m.in. Ruch Kukiz15 - która to struktura nie posiada znamion partii politycznej a jedynie indywidualnych dążeń do innego porządku prawnego jak ten, który obowiązuje od 1990 roku w Polsce. 
Tomasz Lingo właśnie z ramienia Kukiz15 powołał do życia z innymi założycielami - Fundację Polak Polakowi Przyjacielem, o której jak to jest powyższej napisane - stwierdza, że nie posiada powiązań z instytucjami i firmami finansowymi. Tutaj Tomasz Lingo skłamał - bo na kłamstwie i oszustwie budował swoje życie od zawsze.


Jeżeli więc Fundacja Polak Polakowi Przyjecialem nie jest powiązana żadną strukturą z instytucjami i firmami finansowymi - to czym jest powyższy schemat? 

Tomasz Lingo powszechnie deklarował i deklaruje transparentność działań fundacji, że zapomina o tym, że istnieją przepisy prawa o tym, że nie wszystko jest jawne i nie wszystko prezes fundacji i sama fundacja może upubliczniać - a jednak upublicznia Tomasz Lingo tak wiele, że zagraża między innymi małoletniemu dziecku i rodzinie polskiej a także wielu innym osobom. Prezes FPPP jest przestępcą - który wykorzystuje w swojej działalności znajomości m.in. z prokuratorami, właścicielami mediów. 

Jendak Tomasz Lingo zapomina, że istnieje system prawny, z którym on nie chce się godzić ale musi ten system prawny póki co przestrzegać - bo jego anarchia prowadzi do krzywdzenia ludzi. 

Tak więc wprowadzanie anty-systemowej organizacji na salony, do Parlamentu oraz do Sejmu RP - już daje prawo do uznawania tej organizacji za organizację o charakterze przestępczości zorganizowanej, co określone jest przez Policję polską w następujący sposób:


Jak bardzo szkodliwe i małoefektywne są działania "sprawiedliwej przemocy" anty-systemowej przeczytacie poniżej otwierając link:



Tomasz Lingo podobnie, jak tysiące "resortowych i budżetowych dzieci" - dokonywał cudów, aby powołać twór określony jako fundacja - bo na partię polityczną trzeba nie tylko środków finansowych ale także ludzi, którzy potrafią tworzyć partie i jej struktrę. Dlatego podją przemoc także internetową wobec słabych - zasłaniając się filantropią i pseudo-patriotyzmem.  

Jak to łatwo wykryć gangsterkę udających filantropów karierowiczów mających na celu sianie nienawiści jednych wobec innych. Takie anty-systemowe a jednocześnie kryminalne działania pod płaszczykiem dobroczynności już nie raz pokazały, że "koryto" jest najważniejsze - a po drodze chociażby "wykosić" tysiące przeciwników tej andy-systemowej działalności. 

Tomasz Lingo poszedł na prostactkie działania - powołując się na symbole narodowe, symbole pamięci męczenników za prawdziwą wolność państwa polskiego - dąży do wejścia w sferę budżetową - skąd chce zapewnić sobie nie tylko świadczenia i stałe dochody ale przede wszystkim mieć udział w gnębieniu wszystkich tych, którzy nie pasują "ideologii" prezesa powołanej jesienią 2015 roku do życia fundacji określanej przez samego prezesa jako organizacja anty-systemowa. 
Zauważyć można także u Tomasza Lingo pogardę do ludzi z nizin społecznych oraz ludzi nie mających pracy lub chociażby karanych karnie - co jest powszechne w społeczeństwach a prawo do uważania za niewinnego lub po odbyciu kary - jest przywilejem każdego człowieka do uważania za niewinnego. 
Tomasz Lingo karierowicz internetowy - a nieudacznik w polityce - jednak gardzi każdym, kto nie jest oszustem takim, jak on sam. Zazdrość zżera Tomasza Lingo o majątki ludzi, którzy posiadają naprawdę ogromne fotuny i nie koniecznie ciężko pracujących na nie - a jednocześnie tomasz Lingo nie ma pokory wobec faktu, że Polacy i Polska - to dłużnik od wieków wobec bankowych systemów. Nie można bowiem opierać polityki państwa jedynie na debecie a takowy posiada państwo polskie, w którym Tomasz Lingo wraz z kilkoma innymi mu podobnymi powołał fundację zamiast parii politycznej. Wiadomo jednak, że partię polityczną zdecydowanie trudniej jest utrzymać a co dopiero wprowadzić do Parlamentu - gdy tym czasem fundację posiadającą sieciowe powiązania z instytucjami i firmami finansowymi - jest łatwiej zamienić w pralnię brudnych pieniędzy. 
Temat związany z Tomaszem Lingo jest tak obszerny, że zapewne jego przypadkiem zainteresują się wkrótce media o sile i mocy ujawniania każdego przypadku patologii antyspołecznej i anty-systemowej w jaką brnie ten magister inżynier, co to zabrał się po studiach za handel hurtowy i tworzenie sturktur anty-systemowych jednocześnie zarabiając na tym - nie licząc się z ofiarami jego działań. 

Jasno i transparentnie określone powyższej stanowisko UE w sprawie struktur zorganizowanej przestępczości na niwie społecznej i politycznej. 

Każdy twór antysystemowy w Polsce jest oczkiem w głowie wszelkiego rodzaju wrogów państwa polskiego jako gospodarki silnej i jednolitej. To właśnie antysystemowe organizacje i fundacje takie, jak ta, której prezesuje Tomasz Lingo jako "samozwańczy sędzia nad sędziami" - zwłaszcza w Internecie, gdzie czuje się bezkarny jako prezes i jako lider antysystemowy - bo w domu to już jest pokornym sługą a w rodzinie nadzieją na wyniosłość społeczną - stanowią o słabości polskiej. Państwa o silnej polityce, jednolitej myśli politycznej i ideologicznej trwają nawet, jeżeli są to państwa małe terytorialnie i o niskiej stytystycznej ludności narodościowej.