środa, 27 lipca 2016

Terror i terroryzm instytucjonalny na rodzinie

Przez Europę a dokładniej przez Unię Europejską przelewa się fala "powodziowa" zamachów terrorystycznych oraz aktów określanych jako szaleństwa terroru społecznego a jednocześnie trwa terror wobec między innymi polskich rodzin i polskich dzieci w kilku państwach UE, gdzie na cel stawiane są przede wszystkim dzieci imigrantów - polskich ale nie tylko.

Tak więc terror - bo emigranci z państwa islamskich opanowali strukturę społeczną UE na poziomie wprowadzania swoich praw i porządków w imię religii oraz dyktat przywódców państw pochodzenia. 

Ale terror instytucjonalny - bo ... to UE

Co więc się dzieje z UE, że po pierwsze daje przywileje przybyszom spoza UE a ogranicza te przywileje obywatelom UE? Tak dzieje się od kilku lat w Wielkiej Brytanii, gdzie trwa wchłanianie emigracyjnej fali uchodźców pochodzenia muzułmańskiego - przy jednoczesnej "rzezi niewiniątek" - jakimi są polskie dzieci mające polskie obywatelstwa i notorycznie poddawane izolowaniu od polskich rodziców. 

źródło:

A więc skoro Minister Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej deklaruje pomoc jednej rodzinie - to obowiązek ten przenosi się na wszystkie polskie rodziny dotknięte terrorem instytucjonalnym na terenie wszystkich państw UE, gdzie zabierane są podstępnie polskie dzieci polskim rodzicom pod przeważnie sfałszowanymi zarzutami - bardzo często o podłożu rasistowskim a nawet politycznym - bo ktoś przecież na tym ma interes i zarabiają rzesze pracowników socjalnych i nie tylko. 

źródło:

Zmieniły się w Polsce rządy polityczne - podobno do władzy doszli patrioci i politycy obiecujący poprawę ochrony praw Polaków także na terenie Unii Europejskiej. Co się więc dzieje, że nadal trwa terror wobec polskich dzieci i polskich rodzin w UK, Niemczech, Szwecji i Norewgii będącej poza UE ale w strefie unijnej? 

Przerwane szczęśliwe dzieciństwo polskiego dziecka w Szkocji



źródło:

W tłe działania podstępnych służb socjalnych pojawiły się "hieny" a nawet "chieny" - czyli ludzie nie mający odrobiny godności ale za to masę prywatnego interesu politycznego głównie i prywatnego w działaniach tak zwanych pozorowanych. Tutaj podam tylko, że ja i mój syn jesteśmy ofiarami takich "hien" - które działając w organizacji antysystemowej tak zwanej - pod przykrywką fundacji nie pomogli tak naprawdę żadnemu polskiemu dziecku na terenie UE a szczególnie w UK i Niemczech. 
Szczegóły na formularz kontaktowy.

źródło:


źródło:

Rodzi się więc pytanie zasadnicze - czy Rząd RP pod przewodnictwem PiS i Premiera Beaty Szydło wydaje więcej na domniemany terroryzm islamski w Polsce czy właśnie z tego powodu brakuje na walkę z terrorem instytucjonalnym w UE wobec polskich rodzin i polskich dzieci?

źródło:
http://katalog.muzeum.krakow.pl/sites/default/files/imagecache/museum_object_picture_fullsize/remote/mnk/miniatures/59/4/03-ryc-012621001_1350284160459.jpg

A może terror jest pojmowany inaczej przez polityków rządzących polskim państwem - jeżeli wydają miliony na warkę z terroryzmem a pozostawiają polskie rodziny i polskie dzieci pod terror insytytucjonalny w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwecji lub Norwegii? 

Gdzie jest granica absurdu? Terror instytucjonalny jest bardziej krzywdzący niż domniemany terroryzm, na który wydawane są miliony złotych w celu zabezpieczenia domniemanych ofiar przed domniemanymi sprawcami. 
Terror instytucjonalny dotyka konkretne polskie dzieci i konkretne polskie rodziny w państwach UE - gdzie Rząd RP nie wydaje na Polaków w terrorze instytucjonalnym praktycznie żadnych pieniędzy na pomoc prawną, na pomoc socjalną i na pomoc psychologiczną dla dzieci i ich rodziców. 

POLECAM 

Warszawskie Kolegium Doskonalenia Kadr