piątek, 17 lutego 2017

Policjant siedzi ... na zwolnieniu lekarskim

Pijackie i dewiacyjne zachowanie uhonorowane zwolenienem lekarskim płatnym z budżetu ZUS. Nic tylko żyć i cieszyć się z głupiego społeczeństwa nie reagującego na takie patologie. 
Trudno uwierzyć ale fakty upublicznione w mediach jasno precyzują  policjant siedzi ... na zwoleniu lekarskim - co jest oburzające w sytuacji, gdy brakuje publicznych pieniędzy na prawdziwie ciężko chore osoby oraz na wiele innych potrzeb społecznych - także dzieci polskich - ten policjant po tym, jak dopuścił się skandalicznego zachowania - poszedł sobie na zwolenienie lekarskie. - Pytanie jest tutaj zasadnicze - jaki to lekarz i na jakiej podstawie uznaje przewlekłość choroby człowieka, który zdrowy jak "byk" najpierw pełni służbę w Polcji a następnie upija się i dopuszcza do skandalu - gdzie widownią są między innymi dzieci?


źródło:

Okazuje się, że do bezkarnego nadużywania przywilejów z tytułu chorowania po skandalu dochodzi bardzo często w szeregach funkcjonariuszy publicznych - gdyż nie jest to jedyny przypadek o tak irytującym podtekście. 

Nie byłoby takiej pobłażliwości, gdyby to przeciętny "Kowalski" dopuścił się takiego występku w miejscu publicznym a jeszcze wśród dzieci. A tutaj tolerancja - chorobowe i jeszcze spokojne realizowanie opłat za media itd. Wystarczy się uchlać jak "świnia" (nie obrażając tych inteligentnych zwierząt) i nie trzeba się martwić o kasę co miesiąc.